Wolski czwarty w Eberstadt
W sobotę i niedzielę w niemieckim mieście Eberstad odbył się ju po raz 26 Międzynarodowy Mityng Skoku Wzwyż. Organizatorzy zawodów każdego roku zapraszają imiennie najlepszych skoczków wzwyż na świecie. W tym roku takie zaproszenie otrzymał Robert Wolski, olimpijczyk z Łęczycy, który legitymuje się rekordem życiowym 230 cm.
FotoGaleria
Robert znalazł się w doborowej stawce, ponieważ oprócz niego w Eberstadt wystąpili: Tomas Janku Czechy, rekord życiowy 233 cm, Giulio Ciott Włochy – 228 cm, lisvany Perez Kuba – 228 cm, Mark Boswell Kanada – 235 cm, Stefan Holm Szwecja – 237 cm, Andrej Sokolowski Ukraina – 236 cm, Jaroslaw Rybakow Rosja – 234 cm, Jaroslaw Baba czechy – 234 cm, Swatoslwa Ton Czechy 233 cm, Alessandro Talotti Włochy – 230 cm i Nicola Ciotti Włochy 230 cm.
Konkurs stał na bardzo wysokim poziomie i zakończył się zwycięstwem Stefana Holma 236 cm, który wyprzedził Jaroslawa Babę 233 cm, Andreja Sokolowskiego 230 cm i łęczycanina Roberta Wolskiego 230 cm. Czwarte miejsce Roberta jest ogromnym sukcesem i dobrym prognostykiem przed igrzyskami olimpijskimi w Atenach. Robert potwierdził słowa trenera Hatali, który nazwał go wielkim wojownikiem z Łęczycy.
Kolejne miejsca zajęli: Alessandro Talotti 227 cm, Mark Boswell 227cm, Tomas Janku 227 cm, Jaroslaw Rybakow 227 cm, Swatoslaw Ton 224 cm, Nicola Ciotti 220 cm, Giuliano Ciotti 220 cm i Lisvany Perez 215 cm.
Zawody w Eberstadt obserwował Krzysztof Lipiński, Burmistrz Miasta Łęczyca.
– Organizatorzy mityngu w Eberstadt nazywają go Mekką skoczków wzwyż. Każdego roku zapraszają najlepszych na świecie. Cieszę się, że w tym gronie znalazł się mieszkaniec Łęczycy, który skakał wspaniale, a tylko jedną zrzutką więcej przegrał trzecie miejsce z Sokolowskim. W Eberstadt dopingowałem Roberta ogromnym transparentem, a młodzi fani jego talentu otrzymali koszulki z jego podobizną. Czwrte miejsce Roberta jest jego ogromnym sukcesem, a my możemy tylko chlubić się, że mamy w Łęczycy takiego sportowca – stwierdzał Krzysztof Lipiński.
Z Burmistrzem Łęczycy, swojego podopiecznego instruował i dopingował trener Edward Hatala.
– Robert miał drobne kłopoty z butami przy pierwszym skoku na wysokość 230 cm. Dlatego pokonał 230 cm w drugiej próbie. Kosztowało go to utratę trzeciego miejsca. Jestem bardzo zadowolony z tego startu. Robert nabiera coraz większego doświadczenia, które powinno zaprocentować na olimpiadzie w Atenach – mówił Edward Hatala.