Malutkie kotki znalezione w worku, ukrytym w krzakach
08.07.2025
Podczas spaceru naszego urzędowego Czakusia znaleziono worek. Niby nic, zwykły worek wśród roślinności i drzew – odpad, którego nie chciało się wyrzucić do kosza, lepiej zaśmiecać tereny zielone. Ale nie o tym ten artykuł. Bo w tym worku Czakuś wywęszył żywe istotki i zaalarmował opiekunkę. 4 malusieńkie kotki, w tym niestety jeden już nieżywy. Weterynarz ocenił ich wiek na ok. 3 tygodnie. Jeszcze nie jedzą same, karmione są butelką. Już są bezpieczne, otoczone troską. Potrzebują nowych domków. Jedna dziewczyna (czarna), dwóch chłopaków (czarny i dwukolorowy).
Postawimy tylko kilka pytań i tutaj w tej chwili na nie nie odpowiemy, bo odpowiedzi wydają się być oczywiste:
- Jakim trzeba być człowiekiem, żeby wrzucić żywe istoty do worka i ukryć w krzakach?
- Czy po takim czynie można spać spokojnie?
- Czy zdajesz sobie sprawę, człowieku bez krzty człowieczeństwa, który je wyrzuciłeś, że taki maluch czuje głód, strach, zimno, upał i umiera w męczarniach zapakowany w worek?






