Łęczyca i Penzlin – Razem do Europy

28.08.2003
autor: UM Łęczyca

     Od 1 czerwca 2002 roku Łęczyca i niemieckie miasto Penzlin utrzymują partnerskie stosunki. Podpisana deklaracja o współpracy obejmuje cztery płaszczyzny w zakresie demokracji lokalnej, edukacji młodzieży, kultury i turystyki oraz rozwoju ekonomicznego. Jednak poprzednie władze samorządowe nie przywiązywały większej uwagi do współpracy z niemieckim partnerem, a cała współpraca polegała na wyjazdach niewielkich grup młodzieżowych i przedstawicieli samorządu. Wszystko ma się zmienić po wizycie Krzysztofa Lipińskiego, Burmistrza Łęczycy, który w dniach 21 – 22 sierpnia gościł w Penzlin na zaproszenie Burmistrz Svena Flechnera. Zanim jednak przejdziemy do omówienia tej wizyt, kilka słów o Penzlin. Na pewno łęczycanie zechcą zapoznać się z historią tego miasteczka.

Krzysztof Lipiński Burmistrz Łęczycy (na zdjęciu z lewej) przekazuje Svenowi Flechnerowi, Burmistrzowi Penzlin obraz Stanisława Staniewskiego łęczyckiego artysty

Miasto Penzlin wywodzi się ze słowiańskiej osady. Po raz pierwszy wzmianki o Penzlin dokonał Nikolaus von Werle w 1263 roku. Penzlin jest usytuowane w trójkącie trzech miast Neubrandenburga, Neusterlitz oraz Waren. Na najwyższym wzniesieniu miasta, przy głównej ulicy znajduje się gotycki kościół z XIII wieku. Na wzgórzu w północnej części miasta już w XIII wieku stał zamek warowny. Do roku 1436 mieszkańcy miasta podlegali władzy księcia von Werle. Od roku 1414 rozpoczęło się trwające ponad 500 lat osiedlanie się rodu rycerskiego von Maltzan, który początkowo posiadał zamek we własności zastawnej. Do znaczącej zmiany stosunków własnościowych doszło w 1501 roku, kiedy to rycerz Berend von Maltzan auf Wolde odkupił miasto Penzlin na prawach zwierzchnika od książąt meklemburskich Magnusa i Baltazara. Ten osobliwy, także dla stosunków meklemburskich stan, utrzymywał się 275 lat i przyczynił się do wielu konfliktów społecznych i gospodarczych. Dopiero w 1777 roku doszło do ugody pomiędzy baronem Józefem von Maltzan a magistratem; miasto nabyło od barona za 3300 talarów w złocie, niektóre przyczyniające się do sporów prawa: prawo do hołdu, podatek od panieństwa, prawo do umieszczania na ratuszu i bramach miasta rodowego herbu. Po rewolucji październikowej z 1918 roku Maltzanowie utracili wszystkie pozostałe prawa wobec mieszkańców, jurysdykcję, a także prawo patronatu nad kościołem i szkołą.

Penzlin było miastem typowo rolniczym. Mieszkańcy zajmowali się także rzemiosłem. Wiele pożarów spustoszyło miasto. W roku 1558 Penzlin spłonęło doszczętnie, a pożarze w roku 1725 spośród 150 domów ocalały tylko dwa. Mieszkańcy miasta z mozołem odbudowywali swoje domostwa, ale i tak w 1833 roku kolejny pożar zniszczył wszystkie budynki..

Miasto ponosiło ogromne straty podczas wojny trzydziestoletniej, wojny siedmioletniej, pod okupacją francuską w latach 1806 – 1814, a także podczas II wojny światowej. Na przełomie lat 1945 – 1946 ludność miasta przyczyniła się do przeprowadzenia reformy reformy rolnej w tamtejszym okręgu administracyjnym obejmującym 15 gmin. W tym okresie powstawało wiele spółdzielni produkcyjnych. Do dzisiaj zachowało się jedno przedsiębiorstwo rolne i kilka mniejszych rzemieślniczych. Współczesne Penzlin zamieszkuje 2650 mieszkańców. Dzieci i młodzież uczą się w trzech szkołach, działa przedszkole, które nie podlega jednak władzom miejskim. Na czele miasta stoi burmistrz, wybierany w wyborach bezpośrednich na siedem lat, a Rada Miasta liczy 13 członków. Budżet miejski to 3,5 mln euro. Stopa bezrobocia wynosi 19 proc., brak miejsc pracy powoduje migrację ludności do oddalonych o 100 km Berlina i Hamburga.

Penzlin ma wiele zabytków, a do najważniejszych, które przyciągają rzesze turystów należą zamek, w którym mieści się Muzeum Opętania Czarownic i osada słowiańska, również chętnie odwiedzana przez turystów. Miasto przeznacza spore kwoty na renowację zabytków, ale również stara się pozyskiwać środki z zewnątrz.

– Podpisując deklarację o współpracy myśleliśmy o znacznie szerszych kontaktach między mieszkańcami naszych miast. Wymiany grup młodzieżowych są bardzo korzystne, ale liczyliśmy na znacznie więcej. Dobrze, że właśnie teraz możemy spotkać się z panem Lipińskim i przedyskutować te tematy – stwierdzał Sven Flechner, burmistrz Penzlin. – Jestem zaskoczony, że poprzednie władze nie przywiązały większej uwagi do współpracy. To się musi szybko zmienić. Oba miasta mają podobną historię, borykają się z podobnymi problemami. Mamy także osiągnięcia, którymi możemy pochwalić się w całej Europie. Wasze czarownice i nasz diabeł mogą już wkrótce przyczynić się do promowania obu miast w Europie – mówił Krzysztof Lipiński, burmistrz Łęczycy.

Burmistrz Lipiński zaproponował wspólne działania, mające promować Łęczycę i Penzlin. – Możemy wystąpić do Unii Europejskiej ze wspólnym programem, obejmującym promowanie miast na targach turystycznych, programem dotyczącym renowacji zabytków, organizowaniem wspólnych imprez kulturalnych. Pozyskane środki unijne na pewno przyczyniłyby się do rozwoju obu miast. Jednocześnie chciałbym, abyśmy nie narzucali warunków współpracy naszym mieszkańcom. Niech sami zadecydują o formach współpracy. My stworzymy im tylko do tego odpowiednie warunki – stwierdzał burmistrz Krzysztof Lipiński.

Samorządowcy z Penzlin zgodzili się z taką propozycją, informując, że bardzo chętnie nawiążą współpracę ze swoimi odpowiednikami w Łęczycy strażacy, stowarzyszenia naukowe, wędkarze, sportowcy, chóry, zespoły muzyczne, artyści. – Nareszcie dochodzimy do takiej formy współpracy, jaką chcielibyśmy widzieć już dawno temu. Możemy się od was wiele nauczyć, a i wy możecie wykorzystywać nasze doświadczenia – stwierdzał Sven Flechner.

Burmistrz Krzysztof Lipiński zaprosił delegację Penzlin do Łęczycy na przełom października i listopada. Podczas tej wizyty zostaną zorganizowane spotkania przedstawicieli mieszkańców obu miast.