Cudze chwalicie, swego nie znacie…

29.11.2017
autor: UM Łęczyca (mn)
Cudze chwalicie, swego nie znacie…

Wczoraj zakończyły się prace związane z porządkowaniem terenu przy ul. Staromiejskiej. Polegały one na usunięciu hałd ziemi i odpadów nawiezionych, m.in. w wyniku korytowania ulic na osiedlu Waliszew w ciągu trzech ostatnich lat.

– Cieszę się, że po blisko dwóch latach i kilku próbach wyłonienia wykonawcy udało się przeprowadzić prace na tym terenie. W wyniku decyzji wydanej przez Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Łodzi, byliśmy zobligowani do jego uporządkowania. W przeciwnym razie miastu groziłaby kara. Pragnę zaznaczyć, że jest to miejsce szczególne zarówno dla łęczycan, jak i badaczy, ponieważ w wyniku przeprowadzonych badań archeologicznych, na terenie przy ul. Staromiejskiej odnaleziono liczne zabytki archeologiczne – podkreśla wykonująca zadania i kompetencje Burmistrza Miasta Łęczyca Monika Kilar-Błaszczyk.

Wzmianka o tym niezurbanizowanym fragmencie Starego Miasta pojawiła się w źródłach z 1345 roku, jednak jego początki sięgają prawdopodobnie wieku XII. Na obszarze tym funkcjonował m.in. kościół pw. Świętego Krzyża oraz cmentarz. Do XX wieku przetrwał jedynie krzyż zlokalizowany w miejscu dawnego kościoła i w sąsiedztwie sadzawki. Obszar ten nazywany jest Emaus, ponieważ według ludowych przekazów w Poniedziałek Wielkanocny, kiedy woda ze wspomnianego źródełka nabierała leczniczych właściwości, tereny obecnego osiedla Waliszew, stawały się celem pielgrzymek lokalnej społeczności.

Pierwsze badania archeologiczne na tym terenie przeprowadzono w latach 50. XX wieku. Odnaleziono wówczas 114 grobów oraz pozostałości dawniejszego osadnictwa z okresu wpływów rzymskich, a czas funkcjonowania cmentarza określono na przedział od wieku XIII po okres nowożytny. Niestety badaczom nie udało się odnaleźć reliktów kościoła pw. św. Krzyża.

W 2014 r. archeolodzy wrócili na łęczycki Emaus. Badania prowadzone pod kierunkiem archeologa Kamila Durdy oraz dra Zbigniewa Lechowicza z Narodowego Instytutu Dziedzictwa w Łodzi pozwoliły na odkrycie 5 kolejnych pochówków szkieletowych oraz szeregu zabytków ruchomych, m.in. fragmentów ceramiki naczyniowej, cynowej figurki Chrystusa ukrzyżowanego oraz reliktów drewnianego krzyża.

– Pomimo zastosowania nowoczesnych, nieinwazyjnych metod badawczych w 2014 roku nie udało się zlokalizować pozostałości świątyni. Rodzi się jednak nadzieja na odnalezienie reliktów kościoła Świętego Krzyża oraz określenie dokładnego zasięgu cmentarza. Dlaczego? W trakcie prac związanych z uporządkowaniem terenu usunięto dawniejsze, zalegające w tym miejscu rozległe pryzmy ziemi. Otworzyło to niedostępny wcześniej teren do kolejnych badań archeologicznych – mówi archeolog Kamil Durda, sprawujący nadzór nad prowadzonymi pracami.

– Prace porządkowe i stosowne zagospodarowanie obszaru przywrócą należytą pamięć temu ważnemu miejscu na mapie Łęczycy. Dołożę wszelkich starań, by zespół archeologów powrócił do łęczyckiego Emaus i zakończył badania. Jeśli w przyszłorocznym budżecie znajdą się środki na wkład własny, Miasto Łęczyca będzie aplikować o dotację z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego oraz Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Łodzi na przeprowadzenie kolejnych badań archeologicznych na tym terenie. Łęczyca zasługuje na poznanie swojej historii, a znalezienie fragmentów kościoła pw. Świętego Krzyża byłoby wydarzeniem na skalę światową – dodaje Monika Kilar-Błaszczyk.

Prace prowadzone były pod nadzorem archeologicznym. Koszt inwestycji zamknął się w kwocie 49 815,00 zł.

***

Fotografie wykorzystane w artykule pochodzą z prywatnego archiwum archeologa Kamila Durdy.

GALERIA