Boruta – cz. IV

21.07.2003
autor: UM Łęczyca

BORUTA

I V

Łęczyckie, jak wiadomo, jest ojczyzną Boruty i niemało tam o nim skazek i podań krąży. Kiedy przed wiekami wznoszono tu dawną kolegiatę, dzisiejszy parafialny kościół, drażniło to Borutę, że tak pod jego bokiem staje dom Boży w całej chwale swojej. Więc też jak tylko mógł, przeszkadzał robocie; straszył ludzi, podkopywał rusztowania, obalał świeżo wzniesione wiązania i mury. Nic to jednak nie pomogło; wytrwałość ludu Bożego przetrzymała siłę czartowską, i po kilkunastu latach budowy stanęła okazała świątynia Pańska. Wtedy Boruta podczas ciemnej i dżdżystej nocy wylazł z błota, wsunął się ukradkiem do miasta i podszedłszy ku narożnej wieży, objął ją potężną łapą, próbując, czy jej nie obali. Ale wieża oparła się usiłowaniom diabła, tylko ślad łapy Boruty pozostał na murze i po dziś dzień można go jeszcze widzieć o kilka łokci od fundamentu.

Wacław Szymanowski
„Tygodnik Ilustrowany" rok 1863 Nr 173 str. 22